czwartek, 13 września 2012

Zdrowa dieta: pomarańcze ! + kuchenny gadżet: sokowirówka moulinex JU650G3E

Cześć ! Czas na NASZ cykl :) dzisiaj pomarańcze ! Niezwykle soczyste, słodkie, aromatyczne. Przede wszystkim kojarzą mi się ze świętami Bożego Narodzenia. Symbol PRL, zdecydowanie. Złote jabłka, które w czasach PRL były wsadzane w świąteczne paczki.

Pomarańcze - pochodzą z Azji, jednak światowe zbiory są największe w Brazylii. Często możemy w sklepach znaleźć te owoce pochodzenia hiszpańskiego. Jakie są najlepsze? Zależy chyba od gustu. Ja zdecydowanie przepadam za tymi słodkimi i soczystymi.
Biała powłoczka pod skórką pomarańczy jest bogata w błonnik, dlatego warto z niej nie rezygnować podczas jedzenia ;)
Zapach Świąt to naszpikowane goździkami pomarańcze, a także suszone plasterki tych owoców na choince, ale dzisiaj nie o tym !

W końcu wykorzystam dawno zrobione zdjęcia, mianowicie - w roli głównej: sok z pomarańczy i marchewki. Źródło witaminy C, potasu, kwasu foliowego, wapnia, wcześniej wspomnianego błonnika, beta-karotenu. Marchewka zawiera mnóstwo innych minerałów, które mają pozytywny wpływ na nasze zdrowie.







Sok zrobiony w sokowirówce również traci wartości odżywcze (ze względu na ciepło, które się wytwarza podczas tarcia), jednak mimo wszystko, uważam, że jest to dużo zdrowsze niż soki w kartonach czy popularne kubusie. Przede wszystkim - żadnych syropów glukozowo-fruktozowych, zagęstników i innych śmieci.


Na około pół litra soku:
  • 4 karotki
  • 2 soczyste pomarańcze

W zrobieniu soku pomaga dobra sokowirówka. Wystarczy wszystko wrzucić do środka i gotowe ;) Miałam już kiedyś umieścić post z serii gadżetów kuchennych, właśnie na temat sokowirówki, jednak bardzo dobrze, że się wstrzymałam :)
Sokowirówka, którą mam na stanie kuchni to moulinex JU650G3E (>>TUTAJ<< możecie przeczytać więcej o tym urządzeniu). Z czystym sercem - polecam. Bez problemu radzi sobie z każdym warzywem i owocem, łatwo się czyści, nie zapycha się, nie ma zakamarków, w których zostają odpadki. Dzbanek z separatorem piany świetnie radzi sobie ze swoim zadaniem. Bardzo podoba mi się również system zabezpieczenia sokowirówki przed nieprawidłowym uruchomieniem. Jeżeli coś złożycie źle - po prostu się nie włączy. I wszystko, dosłownie wszystko jest OK.

Jeżeli decydujecie się na zakup sokowirówki - zwróćcie uwagę na moc. Moja sokowirówka to istny potwór, 1000W. Nic dziwnego, że w jednej chwili zamienia nawet najtwardsze marchewki w sok :)

Kolejna propozycja na udział pomarańczy w mojej kuchni, pojawiła się jakiś czas temu, mianowicie - dżem cukiniowo-pomarańczowy. Przepis znajdziecie tutaj : >> KLIK <<






8 komentarzy:

  1. Ja kupiłam sokowirówkę w Lidlu,też bardzo soę sprawdza do codziennych soków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super taki soczek, ja narazie jestem uboga w taki sprzęt;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też byłam ! Ale w końcu postanowiłam zainwestować, tak samo w blender - bardzo przydatne rzeczy w kuchni :) teraz czaję się na sławne noże ceramiczne.

      Usuń
  3. Niedługo zacznie się sezon pomarańczowy... najbardziej lubię takie świeże, obrane, z białą skorka... mmmmm

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako alergik z uczuleniem na większość ulepszaczy, również uwielbiam takie soki!! Tylko nie posiadam tak wypaśnej sokowirówki :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam pomarańcze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moge Ci wyniesc z coffee.

    OdpowiedzUsuń

Durszlak.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!