Kurczak jest przyjemnie słodki, aromatyczny i soczysty. Przygotowanie jest dziecinnie proste. Wystarczy zaopatrzyć się w całego małego kurczaka (około 1,2kg), 150g miodu, trzy gałązki rozmarynu i dwie cytryny.
Kurczaka dzień wcześniej dokładnie umyłam, osuszyłam, natarłam solą i pieprzem i w towarzystwie obranej i pokrojonej w ćwiartki cytryny oraz gałązki rozmarynu, zapakowałam na blaszkę, przykryłam folią aluminiową i wstawiłam do lodówki.
Drugą cytrynę wyparzyłam, umyłam i pokroiłam w ósemki., obłożyłam nią kurczaka. Jednak przed pieczeniem ściągnęłam.
Kurczaka wstawiamy do piekarnika na około 30 minut w temperaturze 200 stopni. Dolewamy szklankę wody i polewamy kurczaka oliwą z oliwek. Miód należy rozpuścić w kąpieli parowej i po upływie 30 minut polewamy kurczaka miodem oraz dorzucamy ósemki cytryn na niego i pokrojoną gałązkę rozmarynu. Tak pieczemy kurczaka około godziny, zmniejszając temperaturę do 180 stopni - co jakiś czas polewając go sosem, który tworzy się w naczyniu.
Później zostaje tylko pokroić kurczaka i napawać się jego słodyczą i cytrusowym, delikatnym aromatem! :)


uwielbiam miodowa marynatę...:)
OdpowiedzUsuńSmakowicie to wygląda, tylko tego kuraka szkoda. Taki biedny związany. Nie wiedział że wyląduje jako danie główne ;)
OdpowiedzUsuńNamiętnie dodaję cytrynę do ryb a z mięsem jeszcze nie próbowałam :)
Najlepszy będzie miód prosto z pasieki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Wspanialy i prosty przepis. Takie lubię najbardziej:)
OdpowiedzUsuń