Dzisiaj na facebooku pojawiła się mała zapowiedź dla dyniowej zupy. Przyznam szczerze, że zainspirowała mnie Monika swoim instagramem, gdzie kilka dni wcześniej wrzuciła chyba tysiąc zdjęć dyni i swojej zupy dyniowej :)
Zupa z dyni bardzo rzadko gości w moim domu gdyż wkurza mnie strasznie drążenie miąższu :( (macie jakieś sprawdzone sposoby? bo zawsze mam wrażenie, że nóż jest za tępy).
Robiłam już dynię na setki sposobów, jednak zupa z mlekiem kokosowym, imbirem i chilli to jest to,co lubię najbardziej. Zupa na początku jest lekko słodka i kokosowa, zaraz później czuć pikanterię i grzanie w żołądku. To jest to, co większość tygrysków lubi najbardziej ;)
Potrzebujemy:
- 2kg świeżej dyni
- dużą marchewkę
- 50ml mleczka kokosowego
- 100ml wody
- imbir
- chilli
- kurkuma
- sól
- olej (ja użyłam ryżowego)
W garnku rozgrzewamy olej, rzucamy krążki obranej marchewki. W międzyczasie staramy się oddzielić miąższ dyni od skóry i pestek. Możemy dynię pokroić w kostkę. Kiedy marchewka już zmięknie dodajmy dynię i pół szklanki wody. Wszystko doprawiamy przyprawami. Możemy użyć imbiru świeżego (ten będzie najlepszy) lub sproszkowanego. Na koniec gotowania, kiedy już dynia będzie miękka dolewamy mleczko kokosowe.
Zupę możemy zblendować na krem lub pozostawić z kawałkami dyni i marchewki. Świetnie będzie wszystko smakowało z listkami świeżej kolendry. Podajemy z prażonymi pestkami słonecznika lub dyni.
Smacznego!



Kto nam to zrobi tylko ja się pytam :P
OdpowiedzUsuńzupa z dyni <3 moja ulubiona :)
OdpowiedzUsuń