Dzisiaj obiecany tort :) najbardziej pracochłonnym elementem tortu jest oczywiście biszkopt.
Dlatego to moja Mama podjęła się pieczenia biszkoptu.
Biszkopt możecie upiec z dowolnego przepisu, według mnie najprostszy i najlepszy jest z 6 jaj.
- 6 jaj
- 1,5 szkl. mąki pszennej (ja zazwyczaj używam do wszystkich wypieków typu 550)
- 3/4 szkl. cukru (można dać mniej)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli do ubicia piany z białek
Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy z szczyptą soli, po czym dodajemy sukcesywnie cukier do piany z białek i
dalej ubijamy. Następnie do ubitej piany, dodawajemy po 1 żółtku. Na koniec przesiewamy mąkę z proszkiem i dodajemy ją stopniowo do masy.
Masę wylać do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej manną lub bułką tartą
formy.
Piec w nagrzanym do około 180*C piekarniku ok.20-30min..
Mama upiekła takie dwa, po czym przekroiłyśmy je na pół.
Tort przełożyłam masą czekoladową z wiśniami, dżemem porzeczkowym, bitą śmietaną z serkiem mascarpone. Całość wygładziłam tą ostatnią masą. Na wierzchu, jak widać, wiórki czekoladowe, a po bokach ciastka biszkoptowe z nadzieniem wiśniowym i spodem czekoladowym :)
ponoć wszystko tworzy BARDZO zjadliwą całość :)
ponoć wszystko tworzy BARDZO zjadliwą całość :)


tort marzenie!
OdpowiedzUsuń